
Stefan to spokojny kot z działek.
Dziś rozegrał się prawdziwy dramat w jego życiu. Otrzymaliśmy dramatyczne wezwanie z prośbą o pomoc.
Stefan wpadł we wnyki, niestety doszło do urwania części łapy. Jak długo zwierzę cierpiało wołając o pomoc? Tego zapewne nigdy się nie dowiemy...
Na szczęście jest już bezpieczny. Natychmiast trafił do przychodni weterynaryjnej.
Konieczna była amputacja łapki. Chłopak dzielnie zniósł operację, teraz czeka go czas rekonwalescencji. Trzymajcie mocno kciuki za szybki powrót do zdrowia naszego dzielnego Stefanka.
Trzy łapki to nic strasznego, o ile ma się kogoś, kto bardzo kocha i wspiera całym sercem.
Nam oczywiście zostaną rachunki weterynaryjne do pokrycia. Sami nie damy sobie rady. Codziennie trafiają do nas kolejne zwierzęta w bardzo ciężkim stanie. Każde z nich wymaga drogiego leczenia, badań a często również operacji ratujących życie.
Każda pomoc nawet najmniejsza pomaga nam ratować życie bezdomnych zwierząt.
W imieniu Stefana bardzo prosimy o wsparcie.